niesmigielska.com | blog, fotografia, podróże, suchary

Słabe żarty, mocne zdjęcia. Blog fotograficzny z podróżniczym zacięciem.

CO U CIEBIE (W LIPCU)?
co u ciebie?

CO U CIEBIE (W LIPCU)?

to niesamowite, że w wieku 25 lat wciąż mogą się przydarzyć człowiekowi jeszcze jakieś pierwsze razy: w lipcu pierwszy raz nie dostałam urlopu, pierwszy raz użądliła mnie osa, pierwszy raz wzywaliśmy policję (na patrol czeka się dłużej niż na pizzę w piątek wieczór). nie sądziłam że tyle jeszcze mnie czeka, myślałam że od pewnego momentu się już tylko powolutku dogorywa.
u mnie jak u mnie, ale żebyście wiedzieli, ile tomek przyjął na klatę. skasował samochód i kupił samochód, stracił pracę i dostał pracę. a do tego obronił magisterkę (sequel już się pisze).
zapraszam na photodump (wreszcie znalazłam odpowiednie określenie), edycję letnią. w telegraficznym skrócie, bo słońca szkoda – już i tak zachodzi przed 20:00 (codziennie sprawdzam i serce mi pęka):

lipiec to lato, a lato to wracanie wieczorem na krótki rękaw, zachody słońca nad wartą, pomost nad strzeszynkiem (nie kąpię się: nie umiem, nie lubię, nie chcę, nie będę), wygrywanie z tomkiem w badmintona, testowanie lodów tradycyjnych (dalej drę łacha z warszawy, gdzie kupują ekolody na patyku za 5 złotych). piękny czas. nie marnujcie go.


alt
alt
alt
alt
alt
alt

że odwiedziłam w warszawie moje słoiczanki, to wiecie. ale najlepsze, że tydzień później klatka odwiedziła nas. to się nazywa akcja-reakcja!
na zdjęciu niżej zwiedzamy wystawę w zamku – macie jeszcze dwa tygodnie żeby zrobić sobie wakacje, pozjeżdżać na dmuchanym krokodylu i pograć w grzybobranie w kancelarii hitlera. nie robię więcej spoilerów – do zamku marsz!

alt
alt

nie ma lata bez corocznej działeczka u radka, odbyła się już chyba 6. edycja. rok temu zgubiłam się w gąszczu alejek i trzeba było wysłać po mnie patrol, w tym roku obyło się bez ekscesów – 100% porządne, polskie grillowanie.

alt
alt

takie cuda można znaleźć na działkach. który to był rocznik, radku, 94? najdroższy komiks na świecie: 22 500 zł.

alt

tam gdzie jest kiełbasa, tam bezdomny kot. działa za każdym razem.

alt

cywilizacja śmierci. jeśli nawet w sklepach z zabawkami promują samobójstwo to gdzie szukać ratunku?

alt

gratka dla fanów pop upowych koncertów – śledźcie profil KOKSu, generatora malta i dzielnico, a w czas będą wam dane info o miłych wydarzeniach typu laura lackey’s rhythm revue na jeżycach czy felix the baker w ogrodzie wilda. najbliższe mi znane: 22 sierpnia, 18:30, fabryczna 4 – zagra la vita quartet. o 20 tego samego dnia na wawrzyniaka 39 grają kartony. przy odrobinie pomyślunku można zaliczyć oba. be there or be square!

alt
alt
alt
alt
alt
alt

z dominiką na warsztatach w zakładzie szukałyśmy powołania. czy rzucimy nasze superpłatne posady i poświęcimy resztę życia na lepienie w glinie? dowiecie się w swoim czasie – to nie spożywka, zdjęcia się nie przeterminują. spoiler: jak tomek zobaczył co przyniosłam do domu, powiedział (dokładny cytat): boże, jaki żal.

alt
alt

lewa: dirty dancing w kinie letnim w starym browarze. pierwszy raz oglądałam, piękny film. patrick swayze wyglądał jak sherlock z bbc.
prawa: zawsze chciałam coś takiego zrobić: dać się zamknąć na noc na hali w auchan – jeździć całą noc na rolkach i jeść chipsy. albo spać w namiocie w centrum miasta. noc w hipermarkecie przede mną, ale to drugie ziściło się dzięki zamkowi, który (specjalnie dla nas, byliśmy jedynymi gośćmi) otworzył pole namiotowe na parkingu. piknik na betonie udał się wybornie, traktowali nas jak vipów, o 5 rano mogłam pójść do kibla do zamku i nikt mi słowa nie powiedział. i tylko raz nas zaczepiono – jeden chłopak zaległ obok namiotu i oświadczył: “ja tu będę leżał. zaraz będę rzygał”.

alt
alt
alt

i na koniec się przypomnę z weekendem na wydmach. kto nie widział, niech zobaczy – polskie morze odczarowane, trzeba tylko wiedzieć gdzie i o której godzinie.

wydmy w łebie

Written by Nieśmigielska - 18/08/2014
  • Jest sens jechać na jeden dzień do Poznania ? A jeśli tak, gdzie najlepiej się udać :)
    Za wszelką cenę łapać jeszcze poznańskie lato, czy jesienne city break też da radę ?

    Z góry dziękuję za wszystkie porady, wiem że pytania kierowane do odpowiedniej osoby :)

    • Nieśmigielska

      po mojemu – łapać lato! do końca sierpnia są czynne kontenery, leżaki w parku przy starym browarze, można rozlozyc się na kocu przed operą, wszędzie czyhają kina letnie, koncerty, trwa wystawa w zamku.
      kurczę, nie wiem co lubisz – czy np. interesują Cię stare kamienice, czy żelazo i szlo. czy lubisz chodzić po muzeach/galeriach. a jesli tak, to jakich? sztuka nowoczesna, a może muzeum archeologiczne? co byś zjadła? wolisz wypić kawę w hipsterskich miejscówkach czy mają byc wielkie fotele i przytulny wystrój? ZA MAŁO DANYCH. ;d

      • na pierwszym miejscu kamienice, potem niech będzie żelazo i szkło, muzea niekoniecznie. jedzenie…może coś regionalnego, w życiu dobrych pyz nie jadłam ;)
        mam nadzieję, że już łatwiej :)

  • zawsze jak do Ciebie przychodzę pooglądać i poczytać to wychodzę z depresją, bo jak patrzę co robicie / gdzie chodzicie / jeździcie / co się dzieje, to mój żywot jest TAK BARDZO UBOGI, że aż się czuję sobą zniesmaczona :p

    w temacie porad podróżniczych bo komentarze powyżej mnie natchnęły :D : ja bym chętnie pojechała znowu do Poznania, bo byłam raz (nie wiem, czy to tu kiedyś pisałam?), pojechałam bardzo, bardzo, bardzo pozytywnie nastawiona, bo nasiąknęłam jeżycjadową sagą Borejów i trochę się rozczarowałam. ale to może dlatego, że byłam tylko 2 dni i gościła i oprowadzała mnie kumpela, która robiła tam doktoraty i sama przyznała, że średnio lubi to miasto. może w jesienny urlop przybędę jak italia mi nie wypali? od razu podpowiem co lubię, może coś zasugerujesz (mogę odwdzięczyć się flaszką / noclegiem w warszawie gdy potrzeba / czymkolwiek): stare kamienice i oceany blokowisk (spójne w chuj, wiem), nienawidzę czystego modernizmu, cegły i szkła, kaweczkę strzelę zarówno w wylęgarni hipsteriady jak i eleganckim przybytku z miękką sofką i regałami książek, wieczorem piwo również gdzie się da, nawet na osiedlowym murku, szama: im więcej tłuściej prościej jak u typowego polaka niedzielny obiad tym lepiej, muzea i galerie niekoniecznie, ale targi staroci, targi śniadaniowe, targi ciuchowo / dizajnowe już tak. NOWIĘCCZEKAM :D

    • Nieśmigielska

      przecież wiadomo że starannie wybieram takie wydarzenia, żeby moje życie wyglądało na superfajne i że życie i blog wzajemnie się napędzają. ale też dużo jest takich dni, kiedy na obiad jem gorący gorący kubek (ziemniaczane puree z boczkiem), wracam do domu siedzę przed komputerem – jak wczoraj.
      ok, przygotuję Ci ofertę i wyślę na maila ;d

  • Fajnie macie w tym Poznaniu. Żyć nie umierać! U nasz we wsi też było kino pod chmurką ( „Chłopaki nie płaczą” – niestety ) a zamiast fajnych koncertów w weekendy mamy popisy taneczne dzieci z miejskiej szkółki i pokaz zumby – jest zajebiście.

  • Bogna

    Wpis o Woodzie kieruje do blankpage’a

    • tmszdmsk

      już działa ;)

  • ale płodność blogowa u ciebie. wstyd mi aż. moze w koncu napisze co umnie. korzystanie z wakacji to moja ulubiona rzecz ale troche leglam w tym roku. warszawa jest super latem, idziemy zaraz na rowery miejskie i na chlodnik za 7zl na Powisle. jak bedziesz jeszcze w wawie w sierpniu to daj znac, moze pojdziemy na jakies bro nad wisle wymienic uwagi na temat wspinaczki na troltunge i wycieczek do NYC.

  • Nieśmigielska

    staram sie cos pisac ten raz w tygodniu, chociaz nie sadze zeby komukolwiek zrobilo roznice gdybym raz czy dwa odpuscila, zwlaszcza ze zmeczona ostatnio jestem, nie chce mi sie.
    a do kiedy jestescie w wawie? a do poznania sie nie wybieracie? ;)

    • masz editorial calandar w google cals? Kuba jest do poniedzialku a ja do konca sierpnia. robie praktyki na noworodkach ale jak jakas kolezanka sie da namowic na poznan to chetnie pojade. sa bilety na intercity w jakiejsc promocji za 49 pln

      • Nieśmigielska

        to odnośnie mojego postowania? nie mam ;d
        łe, myślałam że jakims cudem zahaczasz o wrzesien, bo przed wylotem będziemy w wwa, no ale to dopiero 10-11.09. raczej już nie pojadę, ale nie powiem, główka zaczeła mi pracować, jeszcze nie wiadomo co się z tego urodzi. ale zapraszam!